Nie da się. Jeśli tak brzmi Twoja odpowiedź na tytułowe pytanie... to czytaj dalej.
ZzzzZzzzz
Jak wstać rano? Jak wygrać bitwę z łóżkiem, które nie chce wypuścić Cię ze swoich objęć? Jak nie dać się zwieść "drzemce", która tylko z pozoru przedłuża poranny błogostan?
Problemy z porannym wstawaniem to chleb powszedni dla wielu z nas. Przeciąganie chwili, w której staniemy na nogi może stać się nałogiem! Zaczyna się niewinnie... Od jednej lub dwóch drzemek, które włączamy, aby uciszyć budzik.
Wkrótce sprawa zaczyna wyglądać poważniej. Dwie drzemki przeradzają się w trzy, cztery, dziesięć... W końcu dochodzi do sytuacji, w której wstajemy dwie godziny po pierwszym alarmie, wybiegamy z domu bez śniadania, lecimy do pracy/na uczelnię na łeb na szyję, zdyszani i spóźnieni.
A tam...

A może istnieją sposoby na poranne wstawanie? Może wynaleziono cudowne remedium na ciężkie powieki? Może ktoś pokochał wstawanie o świcie z całego serca i teraz z niecierpliwością przesypia całą noc, aby zerwać się o 5 i przywitać nowy dzień?
Musimy Was zmartwić.
Nie istnieje żaden guzik, który przestawi Was w tryb rannego ptaszka.
...jednak znamy pewne sposoby, dzięki którym poranna męka stanie się znośną, ledwie odczuwalną "dolegliwością".


Podobno Napoleon Bonaparte spał niewiele ponad 5 godzin, a zdarzało się, że i 4. Niestety większość z nas nie została obdarowana przez los taką supermocą.
Dlatego...
Jeśli chcesz rano wstać, musisz nocą dobrze spać.
Proste, prawda? Teraz powtórzcie to dwa razy, zapamiętajcie i stosujcie w praktyce. Bez porządnego snu nie ma przyjemnej pobudki. Jeśli idziesz spać o 4 i oszukujesz się, że o 7 wyskoczysz z łóżka jak na sprężynie – natychmiast przestań, bo Napoleon przewraca się w grobie! Wysypiaj się – dla dobra swojego organizmu, kondycji psychicznej i jakości życia.



Zadbaj o jakość snu. Ach tak, twierdzisz, że to nic odkrywczego? W takim razie sprawdź, punkt po punkcie, czy stosujesz wszystkie zasady zdrowego snu:
zzzZZZzzzZZz
Nie wmawiaj sobie, że im gorsze warunki snu, tym łatwiej wstać. Absolutnie tak nie jest. Im gorsze warunki snu >>> tym bardziej jest się niewyspanym >>> tym trudniej zwlec się rano z łóżka. Niestety, taka jest prawda, a prawda bywa okrutna.
576,00 zł720,00 zł
Foonka


...to naprawdę nie ma sensu. Budzik Cię nie przeprosi, nie przyniesie kwiatów, nie zmieni się. Jest zaprogramowany po to, aby działać. A w jego przypadku działanie oznacza skuteczną pobudkę.
Spójrz na niego jak na b̶e̶z̶d̶u̶s̶z̶n̶e̶g̶o̶ ̶r̶o̶b̶o̶t̶a̶ przyjaciela. Pozwól mu ̶d̶z̶i̶a̶ł̶a̶ć̶ ̶C̶i̶ ̶n̶a̶ ̶n̶e̶r̶w̶y̶ obudzić Cię skoro świt i daj się przekonać, że budzik stworzono dla Twojej ̶z̶g̶u̶b̶y̶ korzyści.
Lepiej? W takim razie wyjmij spod poduszki ten młotek i pozwól budzikowi pełnić jego powinność! Jako że będzie przy Tobie przez całą noc, warto aby był możliwie najlepiej dopasowany do Twoich potrzeb.
Masz trzy opcje.
Opcja nr 1 – dla umiarkowanie odpornych na pobudkę
Najlepszym wyborem dla osób, które nie lubią rano wstawać, ale (jednak/jakoś/mimo wszystko) zawsze im się to udaje, będzie budzik elektroniczny. W wielu modelach możesz zmienić ustawienia tak, aby były zgodne z Twoimi preferencjami. Czyli głośność alarmu, jego rodzaj, podświetlenie ekranu itp. itd. W niektórych budzikach elektronicznych masz możliwość ustawienia pobudki pod postacią swojej ulubionej radiostacji! Aczkolwiek to niesie ze sobą pewne zagrożenia...
Po pierwsze, o pełnych godzinach często puszczane są reklamy, a chyba trudno wyobrazić sobie pobudkę gorszą niż głośny wrzask ekscytujący się promocjami na AGD. Po drugie, pobudka może trafić akurat na wywiad lub wiadomości – jeśli śpisz jak zabity lub jak kamień, albo wręcz jak zabity kamień, to rozmowa raczej Cię nie obudzi.



Opcja nr 2 – dla mocno odpornych na pobudkę
W ramach wyjaśnienia – mowa o osobach, którym zdarzało się nastawić budzik na 7 i zwlec się z łóżka jakieś pięć godzin później. Niestety, w takiej sytuacji nie ma miejsca na kompromisy. Pomoże tylko świetnie uzbrojony wojownik, właśnie taki jak budzik... retro.
???
Budzik retro? Brzmi niegroźnie. Kojarzy się z miłymi latami 50. oraz młodością naszych babć. A wiadomo, że wszystko co kojarzy się ze słowem "babcia" jest miłe, bezpieczne, ciepłe lub/oraz smaczne. No i o co chodzi z tym porównaniem do "uzbrojonego wojownika"?
Sęk w tym, że sekret skuteczności budzików retro nie tkwi w ich designie – który faktycznie jest uroczy i wygląda niewinnie – lecz w konstrukcji opartej na dwóch dzwonkach. Owe dzwonki uśpione są nieszkodliwe i nie budzą grozy. Lecz gdy tylko budzik retro poczuje aurę poranka, a na jego tarczę padną pierwsze promienie słońca, dzwonki zaczynają węszyć... I chwilę potem zaczyna się. Kakofonia dźwięków, piekielny hałas, ponadprzeciętny harmider, który jest w stanie obudzić nawet tych, którzy przy alarmie budzika elektronicznego przewracają się na drugi bok.


Opcja nr 3 – tylko dla przypadków beznadziejnych!
Jeśli chcesz się wyrwać spod władzy łóżka, czujesz, że Wasz związek ma znamiona toksycznego, ponieważ łóżko zawładnęło zarówno Twoim ciałem, jak i duszą... schowaj dumę do kieszeni i zwróć się pomoc zanim będzie za późno!
Ratunkiem jest on, nadbudzik, dysponujący supermocą – mocą zdolną do ściągnięcia Cię z łóżka, kiedy wszystko inne zawiedzie...
Oto on – GŁOŚNY BUDZIK
Problem w tym, że ciężko go rozpoznać. Wygląda jak każdy inny randomowy budzik. Może być w stylu nowoczesnym lub retro, elektryczny lub analogiczny, biały, czarny albo w kropki. Dlatego, aby oszczędzić Twój czas oraz dać Ci gwarancję pobudki, postanowiliśmy stworzyć osoby dział z superbudzikami. Ale uwaga – jest tam naprawdę GŁOŚNO.
Wstawanie o świcie to nie kaszka z mleczkiem. Troska o dobry i zdrowy sen jest podstawą, ale czasem nie wystarczy. Wtedy do akcji musi wkroczyć budzik. Najlepiej wybrać jeden z licznych dostępnych u nas, w Fabryka Form :) Dlaczego? Ponieważ nasze budziki są na tyle designerskie, że nie wzbudzają niechęci nawet w najbardziej zagorzałym miłośniku spania oraz są na tyle skuteczne, że problemy z wstawaniem prędko odejdą w mroki niepamięci!
A jeśli masz pod dachem jeszcze nie całkiem dorosłego śpiocha, wybierz dla niego coś nie tylko głośnego, ale i kolorowego – w budzikach dla dzieci.


