Czy Ty też to czujesz? Tę nagłą potrzebę, by rzucić wszystko, zamienić szpilki na kalosze lub klapki, a powiadomienia w telefonie na szum drzew i zapach świeżo skoszonej trawy? Jeśli tak, gratuluję – oficjalnie weszłaś w swoją countryside era. Poznaj design i dodatki w modnym stylu cottagecore i modern barnhouse i ciesz się wnętrzem, w którym odpoczniesz - przez weekend, lato lub dłużej.
Ale spokojnie, nie namawiamy Cię do przeprowadzki na stałe do głuszy i hodowania alpak (choć brzmi to kusząco!). Chcemy Ci pokazać, że powrót na wieś (do domu za miastem, starego siedliska, małego domku letniskowego) to dziś nowa definicja luksusu. Trend "in my countryside era" to ewolucja trendu cottagecore, a jednocześnie estetyka i styl życia celebrujący powrót do natury, prostotę oraz ucieczkę od przebodźcowania. Ucieczkę w stronę przestrzeni, która obiecuje święty spokój, ale robi to w doskonałym guście.
Bo umówmy się: ucieczka za miasto wcale nie musi oznaczać rezygnacji z ikon designu czy Twojej miłości do pięknych przedmiotów. Wręcz przeciwnie – to tutaj, wśród natury, Twoje ulubione dodatki zyskują duszę, miejsce i czas, żebyś wreszcie zaczęła ich używać...
Kiedy myślimy o stylu wiejskim, często boimy się popadnięcia w przesadną rustykalność. Ale „countryside era” w wersji 2026 to nie są kurki na zasłonkach! To połączenie estetyki godnej kadrów z filmów Nancy Meyers, countrycore i modern barnhouse. Pamiętasz te kuchnie w "The Holiday" czy "To skomplikowane"? To wnętrza, które wyglądają na zamieszkane, autentyczne i niebywale przytulne. Dodaj do tego design i jakość, która przetrwa pokolenia i już możesz rozsiąść się w swojej countryside era.
Wygodnie i bez presji, bo to też styl „lived-in” – taki, w którym lniany obrus ma prawo być lekko pognieciony, blat przyprószony cukrem pudrem, a ceramiczny kubek ma nieregularną krawędź. To projektowanie spokoju, które sprawia, że czujesz się sobą – niezależnie od tego, czy uciekasz do domku za miastem na całe lato, czy na przedłużony weekend.




Jeśli kiedykolwiek oglądałaś kultowy serial Ucieczka na wieś, wiesz, że wszystko zaczyna i kończy się w kuchni. To tam celebrujemy bycie tu i teraz. Moim absolutnym numerem jeden i „hero” tego trendu jest nowa, tymiankowa kolekcja od Le Creuset. Żeliwna brytfanna w tym odcieniu to nie jest zwykły garnek – to obietnica wolno gotowanego gulaszu i wspólnych kolacji pod gołym niebem. Postawiona dumnie na kuchence, staje się centralnym punktem domu. A śniadania i sosy? Stalowe lub miedziane garnki marki Hestan to obietnica smaków (i naczyń), które zostaną z Tobą na zawsze.
Obok brytfanny i miedzianego rondla na blacie nie może zabraknąć drewnianych desek do krojenia i solidnych młynków do soli i pieprzu. To te naturalne faktury sprawiają, że przestrzeń staje się ciepła. A na otwartych, drewnianych półkach? Porcelana w kwiaty od Villeroy&Boch czy Kähler. To właśnie kwintesencja nowoczesnego sentymentalizmu – naczynia, które wyglądają jak wyciągnięte z kredensu babci, ale mają w sobie sznyt współczesnego designu.
137,60 zł150,00 zł
Eva Solo
Wysyłka do 2 dni roboczych




270,40 zł338,00 zł
Bloomingville
Wysyłka do 24 godzin
88,80 zł111,00 zł
Muurla
Wysyłka do 24 godzin




84,00 zł105,00 zł
Villeroy & Boch
Wysyłka do 10 dni roboczych


Nie ma countryside era bez rytuału porannej kawy. Ale zapomnij o przypadkowych naczyniach. Tutaj wybór jest prosty: albo idziemy w stronę surowych, ceramicznych filiżanek i kubków od Ferm Living, Bloomingville lub Serax, które swoimi nieregularnościami przypominają rzemieślnicze skarby, albo wybieramy kubki emaliowane. Te ostatnie to absolutny hit w kategorii 'nostalgia' – lekkie, niezniszczalne i kojarzące się z wakacjami pod namiotem lub wyprawą na jagody. To design, który nie boi się przygód i świetnie wygląda na kamiennym schodku przed domem.


Na wsi dom musi pachnieć wanilią i pieczonymi jabłkami. Tutaj do akcji wkraczają kolejne ikony: mikser planetarny KitchenAid lub Smeg. W pastelowych lub klasycznych odcieniach wyglądają jak wyjęte z amerykańskiej kuchni lat 50., a pracują jak profesjonalni szefowie kuchni! Do tego ciężkie, drewniane wałki, ceramiczne keksówki i naczynia do zapiekania Emile Henry. Bo pieczenie w domku na wsi to najwyższa forma relaksu – to moment, w którym liczy się tylko tu i teraz i radość z dzielenia się tym, co dobre.


Wieś to życie w rytmie natury, a nic tak nie osadza w "tu i teraz", jak dbanie o rośliny. Nawet jeśli Twoim „ogrodem” są trzy doniczki z bazylią, niech będą to doniczki od Bergs Potter – wykonane z szlachetnych materiałów - w wersji surowej lub szkliwionej. Do tego konewki i wazony - na te wszystkie piwonie, które wyhodujesz (lub kupisz na rynku) i maki, które zbierzesz na łące.
Pamiętaj: w tym stylu wazony nigdy nie powinny konkurować z kwiatami. Mają być tłem dla polnych bukietów, które wyglądają tak, jakbyś przed chwilą zebrała je podczas spaceru. Zaraz, zaraz, właściwie to przecież zebrałaś je podczas spaceru, right?
A jeśli do domku za miastem przyjeżdżasz tylko na weekend? Zawsze mogą przywitać Cię zawsze świeże, wiecznie piękne kwiaty od Botane.






W nowoczesnym wydaniu wiejskiego stylu ściany przestają być puste. Pomyśl o ozdobnym kilimie lub grafikach z botanicznym motywem – subtelne szkice warzyw i roślin, które wyglądają jak wyrwane ze starych atlasów przyrodniczych, ludowe wycinanki lub ilustracje z atlasu roślin. A jeśli chcesz dodać wnętrzu odrobinę magii, postaw na nowoczesny zegar ścienny z kukułką. To genialny łącznik między nostalgią a współczesnym designem i dekoracja, która co godzinę przypomina, że czas na wsi płynie inaczej. Wolniej. Lepiej.
A co z naszymi czworonożnymi przyjaciółmi? Przecież na wsi musi być pies! Ale nawet tutaj nie idziemy na estetyczne ustępstwa. Kolorowe akcesoria dla psów od HAY i kurtki Paikka (bo na wsi spacerujemy nawet w deszczu!) to genialny, nowoczesny akcent, który mówi: „kocham tradycję i psy, ale bawię się formą”. Bo wiejski luksus to także wygoda Twojego pupila w najlepszym wydaniu.


Countryside era to nie tylko meble i dodatki, to stan umysłu. To poranna kawa w ulubionym kubku, to pościel z motywem siana od Foonka, która sprawia, że nawet w centrum miasta budzisz się z uśmiechem.
Ucieczka do domku za miastem (czy tego realnego, czy tego w Twojej głowie) to inwestycja w Twój dobrostan. To dowód na to, że ponadczasowy design i wiejska prostota to duet idealny.
Moja rada dla Ciebie na dziś? Zatrzymaj się. Wyciągnij talerz w kwiaty, przygotuj pyszną tartę ze szparagami i poczuj, że luksus to właśnie ta chwila spokoju, którą sobie podarowałaś. Niezależnie od tego, gdzie aktualnie jesteś, życzę Ci, byś zawsze czuła się u siebie.



